Autor: Marcin Marcinkowski

Uncategorized

Gdybyś tworzył biznes to jak mogłoby to wyglądać?

Jak miałby wyglądać twój biznes?

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś się nad tym, jaki ma być twój biznes? Jaki byłby TWÓJ biznes, gdybyś to ty tworzył go od samego początku? Albo jaki byłby twój biznes gdybyś pozwolił/a sobie czuć się z nim dobrze?

Najczęściej jest tak, że nie staramy się otwierać już otwarty drzwi, czyli stosujemy kopię sprawdzonych rozwiązań i narzędzi do tworzenia biznesu. Do tego nie zawsze czujemy się ekspertami w danej dziedzinie i naturalnie poszukujemy sprawdzonych wzorców i mechanizmów, które działają. Można powiedzieć, że z jednej strony mamy gwarancję, że rozwiązania, które chcemy wdrożyć sprawdziły się już u kogoś, a z drugiej może się okazać, że nie są to rozwiązania, narzędzia i sposoby działania z którymi sami czujemy się dobrze….

Zatem załóżmy, że masz ochotę np. na rozpoczęcie współpracy z firmą MONAT, powiedzmy, że przez jakiś czasu używałaś/eś produktów firmy Monat i twoje włosy odżyły, wyglądasz pięknie, czujesz się znacznie lepiej ze sobą, masz radość ze stosowania produktów i pojawia się ciekawość: A może by zrobić z tego dodatkowy dochód? Albo myśl: zrobiłabym/zrobiłbym z tego biznes, ale mam ochotę zrobić to kompletnie po swojemu.

I temu właśnie ma służyć to o czym będę pisał dalej… Czyli jak zrobić biznes po swojemu, mając gotowość i ciekawość działania biznesowego w zgodzie z samym sobą… Oczywiście niekoniecznie musi być to współpraca z MONAT, choć ja zdecydowanie zapraszam do takiej współpracy, bo są tu i możliwości i ogromna przyjemność korzystania z produktów, które osobiście bardzo polubiłem i mogę polecać.

Wracając do biznesu, czyli jak stworzyć własny sposób robienie biznesu, tak aby mieć poczucie, że to jest to co lubisz … proponuję, aby tworząc swój model biznesowy odpowiedzieć sobie na kilka pytań. Nie wszystkie od razy będą związane z biznesem… w moim odczuciu zdecydowanie warto poukładać sobie to jakiego tak naprawdę pragniemy życia, w jakiej przyszłości pragniemy być i żyć i co chcemy tworzyć jako nasze życie.

Dlatego też możesz już wziąć kartkę i zacząć robić wstępne notatki.

  1. Gdybym nie było żadnych ograniczeń czasowych i finansowych, jakiego życia pragniesz? Jakie ma być moje życie? Co warto wybrać dobrać dodać do życia które masz, aby mieć poczucie, że to jest właśnie życie jakiego pragniesz?

(nie zawracaj sobie teraz głowy tym, że to miało być o biznesie – cierpliwości, jeszcze będzie, te pytania mają dać Ci poczucie, że zaczynasz robić coś po swojemu i w zgodzie z sobą)

  1. Gdyby nie było żadnych założeń, ani ograniczeń finansowych, organizacyjnych, czasowych, co chciałabyś robić? Co tak naprawdę kochasz robić?
  1. Gdyby to zależało w pełni od Ciebie jakich ludzi chciałbyś mieć blisko siebie? Z jakimi ludźmi chciałabyś/chciałbyś współpracować?
  1. Z jakim dochodem masz poczucie, że wszystko w twoim życiu pojawiałoby się z łatwością? Od jakiego dochodu chciałbyś zacząć swoją przygodę z biznesem? Teraz nie jest to czas na bycie racjonalnym, teraz jest czas na zaufanie temu co daje Ci poczucie swobody, ale też nie onieśmiela Cię swoim ogromem. Zacznij od komfortu, czyli z jakimi kwotami czujesz się już ok, a z jakimi miałbyś poczucie dostatniego życia otwierającego nowe możliwości.
  1. Jaki chcesz mieć wpływ na to, jak wygląda życie na tej planecie?
  1. Jakie energie, emocje, odczucia chciałabyś, aby towarzyszyły twojemu życiu? Z jakim energiami chciałabyś/chciałbyś tworzyć swoją przyszłość?

Radość, łatwość, prostota, klarowność, otwartość, możliwości, wdzięczność… to dla mnie są energie, przestrzenie, które mają swoją wibrację. Zatem kiedy pytam o energię to właśnie pytam o te wszystkie cechy, przestrzenie, właściwości w których chciałbyś działać, bo jest Ci z nimi wygodnie i zapraszają Cię do rozwoju i ekspansji …

Kiedy pozwolisz sobie na to, aby na każde z tych pytań pojawiła się odpowiedź – nie chodzi o to, aby była poprawna, właściwa, odpowiednie, zgodna z czyimiś oczekiwaniami…. zapisuj to co ci się podoba, nie rób tego, na szybko, daj sobie trochę czasu, aby z tym pobyć… podelektuj się trochę projektowaniem życia, jakiego ty pragniesz…

Jak napiszesz to przeczytaj kilka razy i zobacz czy to jest to czego prawdziwie pragniesz? Czy w tym co napisałeś jest energią, życia którego zawsze pragnąłeś mieć? Pozwól sobie, aby ta energia towarzyszyła Ci, tak abyś mógł/a zacząć emanować tego czego pragniesz.

A teraz jak zrobić z tego aktywność biznesową – czas na kolejne pytania?

Pytaj siebie i notuj…

  1. Co kocham robić, co mogło by generować dla mnie pieniądze? Jaka aktywność, jakie działanie sprawia mi radość i przyjemność i mógłbym z tego zrobić biznes?
  1. Co jest dla mnie łatwe, a nawet wyjątkowo łatwe? Co przychodzi mi z łatwością?
  1. Co zawsze było łatwe dla mnie, co zawsze to umniejszałem i nie pozwoliłem sobie widzieć tego jako coś co może generować dla mnie dochody?
  1. Jaki mam talent albo zdolność/umiejętność co w moim odczuci nie ma żadnej wartości, bo wydaje mi się, że każdy to potrafi? Odpowiedź na to ostatnie pytanie, wg autora książki Right Riches for You – Garego Douglasa, to przestrzeń, która może w twoim życiu generować największe dochody, jeśli tylko pozwolisz sobie z niej skorzystać i przestaniesz ją osądzać.

Można by to sformułować w następująco: Co jest dla mnie, tak łatwe, tak proste, tak oczywiste, tak naturalne, co gdybym pozwolił/a to sobie uznać, mogłoby generować dla mnie więcej pieniędzy niż jesteś to sobie w stanie wyobrazić? Szalone pytanie, ale niesie w sobie właśnie tą energię, którą potrzebujesz postrzec i pozwolić jej tworzyć wraz z tobą biznes, który będzie dla ciebie generował dochody.

  1. Z czym łatwo Ci się pracuje? Co zawsze chciałem robić, na co sobie nie pozwalałem, bo oceniałem to i umniejszałem patrząc na to poprzez osądy innych osób?

Czasem za tymi pytaniami nie będzie racjonalnej odpowiedzi, czasami będzie wrażenie, odczucie, jakaś świadomość, którą trudno będzie wpisać w słowa. Zapisz te wrażenia i odczucia lub skojarzenia, ale nie upychaj na siłę tego co się pojawia w słowa, aby nie zrobiły tego czymś mniejszym.

Już pewnie masz wrażenie, że nie jest to wyjątkowo łatwa zabawa, a zaglądanie w głąb swoich pragnień może potrwać dni, tygodnie jeśli nie miesiące. Wiele z naszych pragnień i zdolności mocno poukrywaliśmy w sobie dając się wtłoczyć w schematy życia, które bardzo często nie są nasze.

Pozwól sobie pobawić się w pobycie z tym wszystkim czego pragniesz, co chciałbyś kreować jako swoje życie? Co chciałbyś, aby było częścią twojego życia i aby również generowało dla Ciebie pieniądze z radością i łatwością. Baw się w otwieranie możliwości, zadając pytania, i zrób z tego przygodę… tutaj nie będzie wskazówek co dalej… spotkasz tutaj jedynie kolejne pytania a za nimi możliwości – wszystko inne jest już twoim wyborem …

Zatem, gdybyś miał/a stworzyć biznes po swojemu, jaki miałby on być, aby dawał Ci napęd, apetyt na więcej i zabawę w ciekawość otwierania nowych możliwości, a przy tym aby generował więcej pieniędzy niż możesz wydać?

Dobrej zabawy…

Uncategorized

Jak nie pozwolić na to, aby to co myśli…

O! Monat … usłyszałem w taki sposób, który dał mi przestrzeń poprzyglądania się wszystkiemu co się dzieje we mnie, kiedy słyszę o marketingu wielopoziomowym i wszystkich koncepcjach sprzedaży bezpośredniej. Z racji tego czym się zajmuję, a można powiedzieć, że zawodowo zajmuję się pozbywaniem się z głowy niepracujących (czyt. zbędnych) punktów widzenia. Prowadzę warsztaty, które pokazują w jaki sposób można uwolnić się do nadmiaru nagromadzonych w naszych głowach punktów widzenia, emocji, lęków, nadmiaru stresów oraz niewspierających nas kompletnie ocen i osądów dotyczących nas samych i świata, który jest wokół. Na warsztatach poza nauką zabiegu, który uwalnia stresy, emocje i punkty widzenia opowiadam także o tym, że za wszystkim co postrzegamy jest jakaś energia. Czasami taka, która wspiera nas i nasze życie, a czasami taka, która tego nie robi…

…wracając do pierwszej wzmianki o Monat – odwiedziła nas Ewa, mój obecny sponsor w Monat i w ramach pogadanki przy kawie, wspomniała … „Zastanawiam się czy nie rozpocząć współpracy z Monat” … potem jestem pewien, że rozmawialiśmy, bo zapamiętałem jeszcze, że to jakiś MLM i że jest związany z pielęgnacją włosów… i na pewno padło dużo więcej słów i dużo więcej informacji, ale wiele słów z tej rozmowy nie pamiętam, ponieważ najbardziej pamiętam odczucie, które pojawiło się w moim ciele i świecie, kiedy wypowiedziała zdanie: „Zastanawiam się czy nie rozpocząć współpracy z Monat”. A ja miałem błysk energii – O!, o coś tutaj jest! …

To było takie odczucie, jakby ktoś nad nową przestrzenią zapalił światło, albo otworzył drzwi do nowego miejsca, w przestrzeni, w której nie spodziewałem się nawet spotkać drzwi. Można powiedzieć, że właśnie to jedno zdanie otworzyło przestrzeń, której sam z siebie na pewno nie zamierzałem w tym momencie życia otwierać.

Z Ewą wymieniamy się także zabiegami, które pozwalają na to, aby nasze głowy były wolne od zbędnych punktów widzenia, więc podczas tych spotkań o Monat i o tym, że Ewa rozpoczęła współpracę z tą firmą, słyszałem w miarę regularnie, ale nie były to rozmowy, których celem miałoby być zachęcenie mnie do współpracy. Raczej luźne pogadanki o Monat przy okazji innych tematów.

Wspominam o nich właśnie dlatego, że nie informacje o firmie, o efektach stosowania produktów miały wpływ na to czy zacząć współpracę z Monat czy nie. To, że wiedziałem, że moja przygoda z Monat się kiedyś zacznie stało się w momencie kiedy Ewa powiedziała zdanie „zastanawiam się czy nie rozpocząć współpracy z Monat”. Wtedy otworzyła się energia możliwości, która nie dawała mi cały czas spokoju i była początkiem mojej przygody.

Z jednej strony było to wyraźne odczucie, że za współpracą z Monat jest jakaś energia, którą chcę, zaprosić do mojego życia i jestem jej ciekaw i chcę, aby towarzyszyła mi w życiu. Z drugiej strony pojawiła się zaskakująco duża ilość ocen, osądów, punktów widzenia, reakcji i odczuć w moim ciele związanych z tym co sądzę o MLM, o sobie w MLM, o sobie promującym produkty do pielęgnacji, o sobie jako sprzedawcy szamponów, o cenach produktów Monat… itd…. tych myśli, odczuć, reakcji było powiedziałbym zdecydowanie za dużo. I gdyby nie ta świadomość, to poruszenie energetyczne, które pozwoliłem sobie postrzec: O! o tutaj coś jest! … moje punkty widzenia, oceny i przeszłe doświadczenia z MLM, nie pozwoliły by mi na rozpoczęcie żadnej nowej przygody.

Moja głowa była cała na Nie!!, nie rób tego, nie interesuj się tym, nie wchodź w to, słyszałem cały czas… ale od jakiegoś czasu na szczęście ufam bardziej energii ciekawości, lekkości i radości, niż temu co podpowiadają mi myśli pojawiające się w głowie.

Co zrobić kiedy w naszej głowie istnieje jakaś myśl, która wiemy, że ma wpływ na nasze decyzje i wybory, a jednocześnie wiemy, że nie są to decyzje i wybory, które moglibyśmy określić jaką zgodne z nami? Inaczej jak eliminować myśli, które sabotują nasze pragnienia i naszą gotowość do rozpoczęcia czegoś nowego?

Jednym z cudownych narzędzi jakie przekazuję na prowadzonych przeze mnie szkoleniach Access Bars jest świadomość, że … Wszystko co pojawia się w twojej głowie jest tylko interesującym punktem widzenia!

Więc kiedy myślałem o podjęciu współpracy z Monat i nowej przygodzie i zabawie z MLM, bardzo często pojawiała się we mnie myśl, „Facet to raczej nie bardzo pasuje do tego aby sprzedawać szampony”. Taka sobie myśl, nic więcej … można z niej skorzystać i nie sprzedawać szamponów będąc mężczyzną, a można pozwolić sobie zobaczyć w tej myśli jedynie jakiś, może nawet interesujący, punkt widzenia.

Poszedłem w tym drugim kierunku, pozbierałem wszystkie, myśli, oceny osądu na temat tego czym jest dla mnie MLM, sprzedaż beżpośrednia Monat itp… i wszystkie pozbierane myśli, emocje, odczucia, które pojawiały się w swojej głowie pozwoliłem sobie zacząć postrzegać jako: O to interesujący punkt widzenia, że mam taki punkt widzenia.

Więc kiedy pojawiała się gotowość i rozważanie jak i kiedy zacząć współpracę z Monat, moja głowa atakowała mnie następująco: Marcin przecież ty nie lubisz MLM, nie masz z nim żadnych dobrych doświadczeń! Marcin nic nie wiesz o włosach, sam przecież włosów za bardzo nie masz, kiepsko to już na starcie wygląda! Marcin, przecież ty nie lubisz sprzedawać! Marcin, zajmij się lepiej tym co robisz teraz! Marcin, te produkty są chyba raczej drogie! Marcin, ale co ludzie powiedzą! Marcin, ty i MLM to jakaś kpina! Marcin i Marcin i Marcin … itd.

Ponieważ z moją głową mam już nie jedną pogadankę za sobą, więc dość cierpliwie, każde zdanie w mojej głowy zaczynające się od Marcin, obdarowałem informacją: O! to interesujący punkt widzenie, że mam taki punkt widzenia. I tak przez dwa tygodnie! Na każde zdanie sabotujące moją gotowość do współpracy z Monat, które pojawiało się w mojej głowie, odpowiadałem sobie: O, to interesujący punkt widzenia, że mam taki punkt widzenia. Czasami, gdy coś naprawdę szalonego wystrzeliło z mojej głowy, wtedy trzeba było taką myśl obdarować większym zdziwieniem, Ooooo, to baaardzo interesujący punkt widzenia, że mam taki punkt widzenia….

Po tych dwóch tygodniach moja głowa nie przestała podsyłać mi sabotujących myśli, tyle tylko, że robiła to już z dużo mniejszym przekonaniem, mniejszym zaangażowaniem, a ja miałem więcej przestrzeni na to, żeby zacząć działać, rozpocząć współpracę i przygotować się do tego aby zacząć informować świat o moim nowym przedsięwzięciu…

A jak Ty możesz to wykorzystać praktycznie w swojej przestrzeni?

Kiedy wiesz, że czegoś pragniesz, a twoja głowa buduje myśli, które utrudniają Ci pójście za twoim pragnieniem, wypisz wszystko to co pojawia się twojej głowie. Napisz każdą sabotującą Cię myśl, pisz i mów do każdej z tych myśli: O, to interesujący punkt widzenia, że mam taki punkt wiedzenia! Czasami wystarczy raz, a czasami trzeba to kilka razy powtórzyć, aby się zdystansować do danego punktu widzenia.

Następnego dnia też zrób to samo. Nie udawaj, że w twojej głowie nie ma myśli, poznaj to co mieszka w Tobie, co sabotuje realizację twoich marzeń i pragnień i z każdej tej myśli zrób – interesujący punkt widzenia. Okaże się, że po pierwsze: te myśli wcale nie są twoje. Po drugie: nie mówią nic o tobie! Po trzecie nie mówią nic o twoich możliwościach czy umiejętnościach. Kiedy zaczynasz każdą swoją myśl postrzegać jako interesujący punkt widzenia, one przestają Cię hamować czy sabotować, odklejają się od Ciebie i pozwalają Ci wybierać coś innego albo pozwalają zainstalować w głowie inną myśl albo pytanie. Np. takie: Ciekawe jaką przygodą może być dla mnie współpraca z Monat?

Od początku kwietnia współpracuję z Monat, moja głowa już wie, że przygoda się zaczęła, więc przestałą mi podsyłać sabotujące myśli. Teraz zatrudniam swoją głowę, aby wspierała mnie w budowaniu ciekawości poprzez zadawanie pytań np: Na jaką zabawę z moim nowym biznesem mam dziś ochotę? W co dziś możemy się dobrze bawić sprzedając, promując, produkty Monat? … itp

W następnym odcinku będzie o całkiem magicznych pytaniach, które mogą wspierać budowanie biznesu, no chyba, że pojawi się coś innego, o czym też będzie warto napisać.

Marcin Marcinkowski MP

Zdanie „Interesting point of view I have this point of view” w tłum: To interesujący punkt widzenia, że mam takie punkt widzenia, jest narzędziem należącym do Access Consciousness, z którym współpracuję robiąc certyfikowane warsztaty Access Bars i Access Facelift – www.accessbars.com.pl

Uncategorized

Konsultować z innymi czy nie, czyli co zrobić kiedy…

Konsultować czy nie konsultować …. co zrobić z czymś nowym co zapukało do ciebie?

Zdarzyło mi się parę razy mieć pomysł… pomysł, koncepcje, idee … związaną czasem z nowym podejściem do życia, czasem z nowym biznesem czy inwestycją, … zdarzało mi się też zrobić coś co wspominam jako bardzo rozczarowujący moment,… moment w którym podzieliłem się z kimś swoim entuzjazmem i ekscytacją na myśl o pojawieniu się czegoś nowego w moim życiu i przestrzeni!

Dotychczas w moim świecie często gościła była gotowość do przedstawiania najbliższym planów, pomysłów idei, możliwości, koncepcji,… Wychodziłem do ludzi z pomysłem ideą planem, zagadując entuzjastycznie, hej zobacz tu są możliwości! Tu jest coś ciekawego! Tu jest coś co otwiera nową przestrzeń … i zawsze miałem poczucie, że z im większy mój entuzjazm tym większa gotowość do wyhamowania i ostudzenia mojego zapału przez innych!

Efekt jest taki, że wielu projektów nie zacząłem, z wielu możliwości nie skorzystałem i wielu pomysłów nie wdrożyłem, bo posłuchałem kogoś bliskiego, serdecznego i życzliwego, (co do tego nie mam wątpliwości) kto zgasił mój entuzjazm, ciekawość, zaangażowanie i gotowość do zrobienia czegoś nowego.

To nauczyło mnie bardzo ostrożnie dzielić się ze światem tym co jest nowego w moim życiu, oczywiście tylko „do pewnego momentu” …

Dlaczego tak łatwo zgasić komuś naszą gotowość do zmiany i rozpoczęcia czegoś nowego?

Zacznijmy jednak od samego początku początku… czyli momentu, w którym w twoim świecie przez pierwsze 10 sekund gości EUREKA! I wiesz, że to jest to! To zrobię! Tym się zajmę! To mi się podoba! To jest mój nowy pomysł na życie! Ten stan trwa krótko, czasem ułamki sekund – i to są ułamki sekund w których wiesz, że TO! jest właśnie czymś dla ciebie; czymś czym pragniesz się zająć i w to zaangażować!

Potem pojawia się czas, w którym zaczyna filtrować to twoja głowa, i spotykasz się ze wszystkim swoimi poglądami ocenami opiniami które masz na swój temat. Przez ten etap nie przechodzi 95% pomysłów na wielkie wspaniałe magiczne zmiany w twoim życiu! To co myślisz o sobie, jest można by rzecz największym twoim wrogiem w drodze po zmianę…, ale tym etapem nie będziemy się tutaj zajmować. (Choć jak zmienić to co myślisz o sobie pojawi się pewnie na kolejnych etapach naszych zabaw z tworzeniem życia patrząc na nie przez pryzmat możliwości.)

Wracając. Jesteś w stanie rozpalonej w sobie gotowości do zrobienie czegoś inaczej, czegoś innego, nowego. Przeszedłeś przez większość rodzących się w twojej głowie wątpliwości i masz ogromną ochotę zabrać do tej przestrzeni kogoś, kto podzielałby twój entuzjazm. Zaczynasz szukać kogoś kto zobaczy rodzące się nowe możliwości twoim oczami!

Tylko jest jeden problem, na tym etapie, jeszcze nikogo takiego nie znajdziesz! Twoja odkrycie, twoją Eureka jest tylko twoja i nikt, powiedzmy w 95% przypadków, nikt nie jest w stanie zobaczyć możliwości tak jak ty je widzisz. To głównie dlatego, że to wszechświat właśnie ciebie wybrał aby Ci to pokazać i tylko ty masz dostęp do tego. W tym momencie, tylko ty możesz postrzec to co Ci się wyświetliło jako możliwość! Na samym początku nikt nie widzi energii tej możliwości, tej zmiany, tego projektu, nikt tego nie widzi, bo dla nich on nie istnieje! Nie są wstanie zobaczyć go twoim oczami, bo on wyświetlił się Tobie, nikomu innemu! Nie szukaj nikogo, nie dziel się z nikim! Nie na tym etapie!

Co zatem robić, kiedy pojawi się w naszej przestrzeni coś nowego?

Nowy projekt, idea, koncepcja, możliwość, projekt, biznes, pomysł na współpracę, na początku jest to tylko delikatna bardzo struktura energetyczną. Ulotna i bardzo płochliwa. Potrzebujesz się z nią zaprzyjaźnić, oswoić, pozwolić jej rozgościć się w twojej przestrzeni, rozbudzić w sobie entuzjazm na współpracę z tym czymś nie tylko w momencie, w którym się pojawiła, ale również następnego dnia i tydzień i miesiąc później też. To co potrzebuje się dziać na początku to nawiązanie stabilnej więzi z tym nowym „czymś” co pojawiło się w twoim życiu.

Jak już ustaliliśmy nie ma sensu rozmawiać, czy dzielić się tym z kimś innym, ponieważ nie zobaczy tego naszymi oczami, ale na pewno jest to czas ma szczerą rozmowę z samym projektem, pomysłem ideą!

Ok, zatem rozumiem, że wpadłeś na świetny pomysł czy biznes … i zapisałeś sobie co to jest! A jeśli nie, to stanowczo i życzliwe rekomenduję to zrobić. Nawet jeśli nie wykorzystasz tego teraz to może za czas jakiś (o przyszłości pomysłów też będzie za jakiś czas)

Po pierwsze:

Zapisz pomysł, w którym postrzegłeś poczułeś odczułeś energię zmiany czy otwarcie nowych możliwości! Obojętnie co to jest zostaw wyraźny ślad – napisz na kartce – pomysł na biznes czy idee zmiany świata na lepsze to jest TO. Napisz, jedno czy dwa zdania – niech będzie w tym piszesz ta sama energia, którą postrzegłeś, doświadczyłeś, odczułeś kiedy na to wpadłeś czy kiedy pojawiło się w twojej przestrzeni.

Popatrz na to co jest napisane, poczekaj chwilkę… a potem zadaj pytanie, temu pomysłowi, projektowi, idei, przestrzeni, możliwości!

Hej, czy będziemy się dobrze bawić?

Możesz mieć w głowie różne informacje, odpowiedzi, pomysł na to jaka odpowiedź powinna się pojawić i jak powinna się ona ukazać… ale obojętnie co podpowiadać Ci będzie głowa, gdzieś w środku będziesz wiedzieć, że albo będzie w tym i z tym dobra zabawa, albo będziesz wiedzieć, że masz ochotę zrobić z tego lub z tym dobrą zabawę. I nikt i nic nie będzie mogło Ci tego zabrać! …

No chyba, że przeczytałeś to za późno i podzieliłeś się już z kimś …

Co jeśli już po wszystkim i dałeś sobie zgasić swój entuzjazm, ciekawość, bo potrzebowałaś bardzo się z kimś podzielić czymś nowym co zapukało do Ciebie?

Patrz punkt pierwszy 🙂

Zapisz pomysł, w którym postrzegłeś poczułeś odczułeś energię zmiany czy otwarcie nowych możliwości! Obojętnie co to jest zostaw wyraźny ślad – napisz na kartce – pomysł na biznes czy idee zmiany świata na lepsze to jest TO. Napisz, jedno czy dwa zdania , niech będzie w tym co zapisałeś ta sama energia, którą postrzegłeś, doświadczyłeś, odczułeś kiedy na to wpadłeś.

A potem zadaj pytanie, temu pomysłowi, projektowi, idei, przestrzeni, możliwości!

Hej, czy będziemy się dobrze bawić?

Wróć do tego momentu i zobacz czy jest jeszcze ta energia w tobie? Pozwól sobie postrzec czy z całym tym bagażem, myśli, odczuć wrażeń, poglądów, niepokojów innych ludzi, pod całym tym pozbieranym wokół zestawem informacji, które zbudowały w tobie jedynie więcej wątpliwości w to czy ruszać w kierunku tej przygody, zobacz to co ty wiesz. Odgarnij informacje, odsuń lęki, niepokoje swoje i nie swoje i pozwól sobie postrzec Twoją prawdę … czy dalej masz ochotę mieć z tym i w tym zabawę? Czy dalej jesteś gotów wybrać to, aby z tym czymś mieć dobrą zabawę? A jak to wróci to zacznij zabawę, a jak nie wróci to na pewno przyjdzie coś nowego co znów zaprosi Cię do zabawy. I wtedy będziesz już wiedzieć, żeby najpierw zanim czymkolwiek nowym podzielisz się ze światem warto pozwolić energii tego nowego dobrze rozgościć się w twojej przestrzeni ze świadomością, że będzie z tego niezłą zabawa.

I to jest ten moment w którym możesz zacząć się dzielić czymś nowym ze światem, moment, w którym ty wiesz, że będziesz miał z tym zabawę i nie będzie Cię interesowało, to kto i co o tym myśli… Bo to twoja zabawa…

a jeśli ktoś będzie miał w sobie podobne spojrzenie, to może twój projekt, pomysł, idea, możliwość, biznes, będzie dla kogoś zaproszeniem do wspaniałej zabawy dla niego samego!

Dobrej zabawy 🙂

W najbliższym czasie o moim początku z Monat i co zrobiłem, aby poradzić sobie z wątpliwościami we własnej głowie…